kulisy sesji kabaretu Łowcy kropka B i Michała Kempy

Witam po długiej przerwie …

jakiś czas temu miałem przyjemność fotografować chłopaków z kabaretu Łowcy.B wraz z Michałem Kempą, zwycięzcą telewizyjnego programu „Stand up. Zabij mnie śmiechem” nadawanego przez Polsat w 2010r, Ci z Was, którzy mnie śledzą na facebooku, już widzieli, a pozostałym z Was prezentuję poniżej.

Zdjęcia Łowców potrzebne były do promocji ich występów – stąd powstały dwie koncepcje na zaproszeniowe plakaty. Niejako przy okazji powstały zdjęcia promocyjne dla super zespołu muzycznego Łowcy.Band, no i korzystając z okazji zrobiliśmy sesję Michałowi K na jego stronę http://pankempa.pl/

Makijaż i „fryzury” to zasługa mojej niezastąpionej Agnieszki, polecam jej ciekawe pełne życia opisy naszych wspólnych sesji na jej blogu www.elenawolf.com, pewnie wkrótce i u niej znajdziecie zapis dotyczący tej sesji (będzie ciekawszy:-). Za projekty graficzne plakatów i strony www oraz obróbkę zdjęć odpowiadał bardzo zdolny, chyba jeszcze można napisać – „młody” – artysta Michał Ćwiek. Nie po raz pierwszy skorzystałem też z umiejętności i talentu Roberta Jakowickiego ze studia www.ron-art.pl, które stworzyło zapis wideo tego wydarzenia w formie „za kulisami”, a oto jak przebiegała nasza sesja …

Poniżej umieszczam efekty naszej pracy w wersji zdjęciowej. Duże brawa dla całej ekipy, szczególne podziękowania dla menadżera Krzysztofa Wiśniewskiego za zaufanie i pomoc podczas sesji.  Bez komentarza zostawiam naszych przedrzeźniaczy …:-)

by admin

no comments

mała improwizacja

kilka dni temu odwiedziłem w Zamościu przepiękną Kasię – starszą siostrę mojej Agnieszki, mieliśmy problem z urodzinowym prezentem jak to zwykle bywa, a że nie lubię prezentów ze sklepu, zaproponowałem mini sesję, moja zdolna A pomalowała solenizantkę, a ja zrobiłem kilka ujęć. W trakcie rozmowy okazało się, że Kasia szuka pracy i nie ma dobrego foto do CV, podobno jest wyjątkową księgową, a że szuka pracy w Lublinie, więc prosimy przy okazji o zatrudnienie, jakby ktoś gdzieś słyszał, że potrzeba młodej, zdolnej – to jest

… wracając do tematu, w plecaku miałem jeden obiektyw – canon EF 24-70 mm, aparat canon 5DMII i lampę 580 Canona (błyskowa lampa systemowa, info dla nikonowców), pierwsze foto (tzw. wersja przed) zrobiłem odbijając flash od sufitu, ISO 400, tryb M, ustawienia to czas 1/100 przy przysłonie 2.8, jak widzicie – dobrze, że przynajmniej ściana była jednego koloru a sufit biały, ale wiedziałem, że do CV nawet po makijażu to nie wystarczy. Dziewczyny do malowania używały lampki stojącej (z żarówką w małej zamkniętej oprawce – dzięki niej światło mamy nieco rozproszone), bo jak to w domu było dość ciemno, szczególnie do malowania, godzina 19.55. Spodobała mi się od razu ta lampka, ale brakowało drugiego źródła, żeby wyrównać cienie pod oczami i nadać zdjęciu bardziej zaawansowanego wyglądu. W bagażniku zawsze mam ze sobą monopod i blendę biało/srebrną. Uznałem, że blenda na wysokości pasa będzie moim drugim światłem do układu butterfly czy clamshell jak kto woli. Brakowało mi jeszcze trzeciego światła na tło i czwartego by obrysować włosy modelki i dodać zdjęciu trójwymiaru. Do tego celu użyłem wspomnianej lampeczki, ustawiłem ją po lewej stronie, blisko ściany, światło odbijając się od ściany dalej weszło na kark i włosy Kasi. Balans bieli ustawiłem na FLASH.

Pozostało mi już tylko zachęcić Kasię do zabawy w pozowanie i po chwili uzyskaliśmy wizerunek optymistycznej i sympatycznej Pani Księgowej, która ma teraz większe szanse na wyróżnienie się z ogromu podań na stole jakiegoś korporacyjnego HR-owca.

Efekt poniżej.

ps. unikam srebrnej strony blendy, bo uwielbiam ładnie rozproszone białe światło, w tym konkretnym przypadku musiałem jej użyć, bo nie zapomnijcie, że moim drugim śródłem światła, był sufit, aha lampę kompensowałem na plus 1/3 mocy, bo mieszkanie ma 2,7 m i trochę mało światła wracało, jak już niektórzy wiedzą, nie lubię obrabiać zdjęć, więc poza kilkoma usuniętymi krostkami, zdjęcia są nie ruszane

by admin

no comments

nowe możliwości mojego STUDIA

Jak może niektórzy już wiecie moją dewizą życiową jest „mniej znaczy więcej” – czy jak kto woli ”less means more”, Ci którzy widzieli moje home-studio, czyli po naszemu domowe-studio, wiedzą, że nie w metrach jest ukryta jego potęga, a w mojej głowie i sprzęcie, który umożliwia mi tworzenie obrazów maksymalnej jakości w przystępnej cenie. Dziś próbna fotografia z projektu, który realizuję na potrzeby zdjęć stockowych.

Modelka : Kinga, Makijaż i Stylizacja : Elena

by admin

no comments

poszukiwania nowego

Dziś coś innego, być może dla wielu dziwnego, ale właśnie poszukiwanie innego koloru czy światła jest dla mnie obecnie interesujące i godne uwagi. Każdy twórca na pewnym poziomie wiedzy i umiejętności stoi w miejscu i się de facto cofa lub poszukuje, eksperymentuje i rusza w kierunku nowych wyzwań i innego obrazu. Tym razem działaliśmy nie tylko w zakresie kadru, światła i koloru, ale również stylizacji czy pomysłu na zdjęcia. Idea sznurka, prania, cała stylizacja i makijaż to głowa Marty Banach. Pięknie zapozowała nam tym razem Marcelina – zasiadajcie więc przed monitorami i podziwiajcie.

by admin

no comments

Ewelina i Przemek w Skansenie

Daaaawno nie byłem w Skansenie, zresztą tam teraz śmigają fundusze unijne i remontów całe mnóstwo, oczywiście 100 zł za wejście w strojach ślubnych – to prawdziwa dyskryminacja … ale …

ale … prawdziwe uczucia na to nie zważają, tylko żyją we własnym magicznym świecie … bardzo lubię to ujęcie i ten intymny kontakt między Młodymi

życzenia wiecznego szczęścia dla mojej zakochanej Młodej Pary – Eweliny i Przemka

by admin

no comments